piątek, 17 stycznia 2020

Trivia

Czuję się tak, jakby w jednym momencie w czasie spotkały się trzy alternatywne wymiary, w których jestem w innym wieku.

Mentalnie czuję się na swój wiek. Moje ciało ma chyba ze 60 lat bo wszystko mnie boli, ale za to hormony sprawiają, że czuję się jak nastolatek i mam ochotę tylko spać, jeść i ***.

Odkąd praktykuję czarostwo zastanawiam się, czy mój powrót do korzeni nie jest spowodowany utratą wiary w naukę i logikę jako sposobu na uporanie się z bólem rozstania. Być może przez moje ostatnie zerwanie skierowałem się w stronę duchowości, gdyż logika mnie po prostu zawiodła. I mean, mogę wmawiać sobie tysiąc razy, że wszystko jest okej, że to nie niczyja wina itp, a jednak ból nadal pozostaje. Być może właśnie dlatego pomyślałem, że skoro tak wiele rzeczy jest poza kontrolą nauki/logiki/racjonalizmu, to może właśnie wiara i duchowość są kluczami do ogarnięcia tego, jak się czuję i co robię ze swoim życiem.

I nie wiem, czy są to czyste zbiegi okoliczności, jednak prawda jest taka, że za każdym razem, kiedy wysyłam we Wszechświat moją intencję, coś do mnie wraca. Nie potrafię tego wyjaśnić, i w sumie nawet nie chcę, skoro daje mi to pocieszenie.

Nauka, emocje i duchowość. Kolejna trójka.

Nie wiem jak i czy w ogóle da się te rzeczy ze sobą połączyć, jednak wiem, że póki co czuję się dobrze z obecnym stanem rzeczy i nie czuję potrzeby uzasadniania niczego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz